Nasz blog istnieje już dwa i pół roku. Dokładnie 3 lutego 2017 roku pojawił się na naszej stronie pierwszy post o Hongkongu. Od tego czasu ( lub trochę wcześniej) odwiedziliśmy dwa kontynenty, 12 państw, dwa terytoria zależne (Hongkong i Makao) i 38 miast i miasteczek. Pora zatem na trochę podsumowań.

Nasza strona innastrefa.pl ma średnio 1300 wejść miesięcznie, a od samego początku przyciągnęła czterdzieści tysięcy czytelników. Nasz facebook ma ponad pół tysiąca obserwujących, a nowe posty pojawiają się na nim regularnie, raz w tygodniu, w piątek wieczorem. W ten sposób w wolny weekend (dla kogo wolny to wolny, ja akurat mam tylko jeden wolny weekend w miesiącu) można na chwilę oderwać się od obowiązków i odwiedzić z nami kolejne miejsca.

Największy ruch na naszej stronie jest w weekendy i poniedziałki

Nasz instagram przyciągnął ponad 19300 obserwujących, a pojawiło się na nim już 565 zdjęć. Każde zdjęcie ma średnio 200 polubień, a rekordowy widoczek z Sintry w Portugalii uzyskało 651 polubień. Zdjęcia publikujemy od wtorku do czwartku i są one zapowiedzią kolejnego postu, który na instagramie pojawia się zwykle dzień później niż na Facebooku, czyli w sobotę.

Nasz instagram
Najpopularniejsze zdjęcie jak do tej pory na Insta

Naszym rekordowym postem był wpis pod tytułem “Mieszkam w Niemczech i jestem bogaty”, który przeczytało 7828 ludzi. Wzbudził on bardzo duże zainteresowanie, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Komentarze sypały się jak z rękawa jeszcze wiele dni po publikacji. Drugi najpopularniejszy post również dotyczył Niemiec. Było to “20 rzeczy, które zaskoczyły mnie w Niemczech”. Wzbudził również wiele kontrowersji, ponieważ Polacy mieszkający w Niemczech nie zdawali sobie sprawy jak bardzo różnią się pomiędzy sobą poszczególne landy i część informacji uznawali za błędne. Na podium załapał się jeszcze post o porównaniu polskiej i portugalskiej Biedronki, zbierając 1810 odsłon. Kolejne miejsca w rankingu są bardzo zaskakujące. To wpis o małym, francuskim miasteczku przy granicy z Niemcami, Wissemsburgu oraz o, nikomu nieznanym, Marburgu- mieście w Hesji, w Niemczech. Jak się okazuje małe miasteczka, z daleka od największych atrakcji, a nie typowe turystyczne pewniaki, wzbudzają największe zainteresowanie.

10 najpopularniejszych postów na Innej Strefie. Ukośnik oznacza stronę główną.

A kto nas czyta? Ponieważ publikujemy wyłącznie po polsku naturalnym jest że 43 procent naszych czytelników mieszka w Polsce, z czego najwięcej w Warszawie. Trzydzieści siedem procent odwiedzających naszą stronę mieszka w Niemczech (tak jak my), a trzy procenty, pewnie ze względu na dużą Polonię, to mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Około dwa procent stanowią Polacy ze Stanów Zjednoczonych. Zdarzają się jednak również wejścia z bardziej egzotycznych miejsc, np. Australii, czy Argentyny, a najbardziej oddalonym od nas miejscem z którego ktoś wszedł na naszą stronę był Mauritius. Świadczy to o tym, że Ziemia to dziś naprawdę globalna wioska i wszystko, co wrzucamy do internetu może dotrzeć właściwie gdziekolwiek. 

Niebieskie pola to kraje z których internauci wchodzili na naszą stronę. Wciąż nie odkryto nas w Mongolii i większej części Afryki 😉

Zdecydowana większość (77%) ludzi zagląda do nas za pośrednictwem smartfona. Dlatego staramy się żeby nasze posty zawierały jak najwięcej zdjęć, a mniej długich tekstów. Dzięki temu można je” zaliczyć” podczas krótkiej jazdy tramwajem, metrem, czy autobusem do, lub z pracy. 

smartfon

Oprócz internetowej strony, instagrama i Facebooka całkiem niedawno pojawił się nasz kanał na Youtubie. Kanał wciąż raczkuje i jest na nim tylko parę filmów (którymi zajmuje się Michał), ale napewno to nie jest nasze ostatnie słowo w tym temacie. Naszym najpopularniejszym filmem do tej pory jest wywiad z blogerką modową inmono.style, który obejrzało 1100 internautów.

Nasz kanał na Youtubie

Na naszej stronie jest też zakładka z recenzjami książek związanych z podróżowaniem, które otrzymujemy od zaprzyjaźnionego wydawnictwa oraz TOP- różnego rodzaju rankingi, stworzone zupełnie subiektywnie, przez nas samych. Nawiązaliśmy również współpracę z piwem Książęcym, które towarzyszyło nam podczas spaceru po Nancy we Francji.

Jeśli chodzi o nasze posty to oczywiście nie jest tak, że każdy z nich dotyczy innego miejsca, bo musielibyśmy podróżować raz w tygodniu. Często są to mini serie, z których najdłuższa dotyczy Hongkongu (14 odcinków) i Paryża (7 odcinków). Najwięcej postów, bo aż 16, pojawiło się o Lizbonie, którą odwiedziliśmy najwięcej razy (ostatnio w marcu tego roku). Na drugim miejscu uplasował się Honkong, a to przez to, że kilkanaście dni tam spędzonych chcieliśmy bardzo dokładnie opisać, ze wszystkim szczegółami i chronologicznie. Trzecie miejsce z siedmioma postami zajął Berlin, pewnie przez to, że jadąc z Niemiec do Polski zawsze przez niego przejeżdżamy. Stolica Niemiec być może zagości na naszym blogu na dłużej, ponieważ całkiem poważnie myślimy o przeprowadzce do niej.

Jeśli wziąć pod uwagę kraje to najwięcej postów (16) dotyczy niemieckich miast i miasteczek. Przyczyna jest prosta. Mieszkamy w południowo- zachodniej części kraju i często nasze zwiedzanie ma charakter jednodniowych wycieczek. I w tym momencie chciałbym do Was zaapelować. Nie trzeba podróżować przez tysiące kilometrów, żeby zobaczyć coś ciekawego. Bardzo często naprawdę ciekawe miejsca znajdują się tuż obok nas. Wystarczy pojechać kilkanaście kilometrów, nawet na rowerze, żeby odkryć dworek, piękny las, wioskę, czy muzeum. Zwiedzajcie! Róbcie zdjęcia! To na pewno lepsze zajęcie niż siedzenie przed telewizorem, czy komputerem. Jest jeszcze jest wiele miejsc do odkrycia!

Oczywiście, że nasze wyniki są dalekie od spektakularnych. Ale nawet jeśli przyczynimy się do tego, że chociaż jedna osoba spędzi miłą chwilę z naszym blogiem, lub skorzysta z praktycznych informacji to było warto. Pozdro.

Inna strefa

2 Komentarze
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *