Düsseldorf szlakiem świątecznych jarmarków

Wpadnij do Düsseldorfu i znajdź własny, ulubiony jarmark. Obiecuję, że wybór nie będzie taki prosty. 🙂

1

W czasie Adwentu w każdym większym, lub mniejszym miasteczku, w całych Niemczech odbywają się bożonarodzeniowe jarmarki. Ich liczba, w zależności od roku, waha się od tysiąca pięciuset do nawet trzech tysięcy. W tym roku, oczywiście ze względu na pandemię, większość z nich jest odwołana. Są jednak i takie, które przeżywają prawdziwy rozkwit i są nawet większe niż w poprzednich latach. Przykładem jest Düsseldorf. Miasto dużo wcześniej niż inne ośrodki miejskie wprowadziło w przestrzeniach publicznych zasadę 2G czyli wstęp tylko dla zaszczepionych, lub ozdrowieńców. Dlatego dzięki stosunkowo niskiej liczbie nowych zakażeń, można było zorganizować, w przeciwieństwie do innych miast, jarmark. I to nie jeden, ale wiele. Dzięki temu, że jarmarki są rozsiane po całym mieście, a w każdym jest nieco mniej chatek wiz w poprzednich latach, jest więcej miejsca i są mniejsze tłumy.

Nie mogliśmy tego przegapić i dlatego zapraszamy Was na spacer po wspaniałych jarmarkach Düsseldorfu. Pomimo, że wszędzie można zjeść i napić się podobnych rzeczy, to jednak każdy z nich jest nieco inny i ma też inny klimat i charakter, a na odwiedzających czekają odmienne atrakcje. Najbardziej znanym i popularnym jarmarkom w Niemczech np. Berlinie, Dreźnie, czy Monachium rośnie bardzo silny konkurent, który być może już wkrótce będzie równie znany na całym świecie. Spieszcie się więc, żeby go odwiedzić zanim zaleją go tłumy turystów. 🙂 No to zaczynamy!

A jeszcze garstka informacji praktycznych:

W tym roku jarmarki zaczęły się 18 listopada i potrwają aż do 30 grudnia. Więc nawet jeśli nie załapiesz się na grzańca przed świetami, możesz go wypić jeszcze przez parę dni po świętach. Wszystkie otwierają się od 11 do 20, siedem dni w tygodniu, a w piątki i soboty od 11 do 21. W wigilię będą czynne do 15, a w pierwszy i drugi dzień świąt będą zamknięte. Jeśli nie masz ochoty na każdorazowe sprawdzanie paszportu covidowego i dokumentów przy wejściu na jarmark, możesz uzyskać specjalną opaskę na rękę. Dzięki której szybko wejdziesz do środka. Niektóre z Weihnachtsmarktów oferują również osobne wejścia dla posiadających opaski.

Winterwelt: Lodowisko lepsze od Nowego Jorku

Corneliusplatz

Pierwszym jarmarkiem, który odwiedziliśmy jest ten, który rozstawił się wokół lodowiska, przy głównej, ulicy Düsseldorfu, czyli Alei Królewskiej. Tak właściwie to Winterwelt, czyli zimowe miasteczko, które będzie czynne dłużej niż tradycyjne, świąteczne jarmarki, bo aż do 12 stycznia. Główną atrakcją jest olbrzymie lodowisko o powierzchni 1700 metrów kwadratowych. Jest ono podzielone na dwie części. W ten sposób można kręcić piruety, nawet kiedy w części obok rozgrywa się właśnie mecz hokeja. Lokalna gazeta, pisząc o nim, zatytułowała swój artykuł „Piękniej niż w nowojorskim Central Parku”. Wcale nie jest to napisane z przesadą. Kulisy lodowiska są wspaniałe. Otaczają je piękne kamienice reprezentacyjnej alei, z domem towarowym Kaufhaus w stylu secesyjnym, na czele. Centralnym punktem lodowej tafli jest okazała neobarokowa fontanna tzw. Schallenbrunnen, z 1882 roku. Elegancji dodaje też uliczny zegar o wdzięcznej nazwie „Grüne Mathilde“.

Oczywiście nie wszystko kręci się tutaj wokół jazdy na łyżwach. Nawet jeśli nie chcesz jeździć, to warto tutaj przyjść i poczuć tę wyjątkową atmosferę, jedząc kiełbaskę, lub popijając grzańca. A jeśli jednak jeździsz to po tych wszystkich lodowych fikołkach napewno zgłodniejesz. Warto tutaj dodać, że ceny, w przeciwieństwie do Polski, nie przyprawiają o zawrót głowy i są podobne do tych z poprzednich lat. Grzane wino można wypić już od 3,50 euro, w podobnych cenach są kiełbaski i inne przekąski. Karta na lodowisko na cały dzień kosztuje 7,50 i 5 euro dla dzieci, a wypożyczenie łyżew 5 euro. Jeśli kupisz bilet na 5 lub 10 dni ceny są niższe.

świąteczne lodowisko
Lodowisko

Lichtermarkt: z widokiem na kanał i Ellen

Königsallee wzdłuż kanału Stadtgraben

Ten dużo mniejszy jarmark tworzą budki ustawione wzdłuż kanału Stadtgraben. Budki pojawiły się w tym miejscu po raz pierwszy. Największa z nich w formie wysokiej, świątecznej piramidy naprawdę robi wrażenie. Wypiliśmy tutaj pysznego wiśniowego grzańca. Być może pod jego wpływem, zauważyliśmy uderzające podobieństwo jednej z obracających się figurek do Ellen DeGeneres, popularnej w USA gospodyni talk show. Zaletą tego jarmarku jest to, że można odejść z grzańcem nieco dalej od ulicy i prawie w samotności delektować się trunkiem na jednym z mostków. Jest stąd też idealny widok na świątecznie rozświetlony Corneliusplatz.

kanał Duesseldorf
Widok na Cornelius Platz z mostku
grzaniec
Ja, wiśniówka i Ellen

Engelchenmarkt: proszek i aniołki

Heinrich Heine Platz

Tym co wyróżnia ten jarmark są charakterystyczne, urocze aniołki na każdej z budek. Cały wystój utrzymany jest w stylu secesji, a punktem centralnym jest tutaj tzw. Pawilon Muzyczny. Było dość tłoczno, więc nie wchodziliśmy do niego na górę, ale jesteśmy pewni, że widok ze szczytu na przepięknie oświetlony plac jest niepowtarzalny. na drzewach na placu wiszą setki małych światełek, co w połączeniu z nastrojową, świąteczną muzyką stwarza unikalny klimat. Można tutaj znaleźć budki z rękodziełem oraz pieczone kasztany.

Również otoczenie jarmarku jest przepiękne. Z jednej strony ogranicza go piękna fasada, wspomnianego już, secesyjnego domu towarowego, a z drugiej wieżowiec Wilhelm Marx Haus. To jeden z pierwszych wieżowców w Niemczech, który w chwili ukończenia w 1922 roku był najwyższym budynkiem ze zbrojonego betonu w Europie. Na jego szczycie można zobaczyć reklamę proszku Persil, który produkowany jest przez miejscowy koncern Henkel. Specjalna konstrukcja neonu wysuwa się w górę każdego dnia po zmierzchu, zza ceglanej balustrady.

jarmark
Po lewo Pawilon muzyczny, a po prawej Kaufhaus.

Sternchenmarkt: grzaniec w eleganckiej atmosferze i złoty dyrygent

Stadtbrückchen

Ten jarmark znajduje się tuż obok Engelchenmarkt, na wewnętrznym dziedzińcu wspomnianego już wieżowca Wilhelm Marx Haus. Nad całym tym obszarem wiszą w równych odstępach świetlne girlandy. Znajduje się tutaj najbardziej elegancka chatka z grzańcem, w której wiszą „pałacowe” żyrandole. W samym środku jarmarku znajduje się nowoczesna fontanna, której motywem przewodnim jest koncert. Złoty dyrygent góruje nad orkiestrą, która częściowo jest przedstawiona w symboliczny sposób. Idąc głównymi ulicami łatwo przeoczyć Sternchenmarkt, jednak warto i tu zajrzeć na kolejnego grzańca, likier jajeczny, lub chociażby kakao.

jarmark
Pod girlandami

Altstadtmarkt: świąteczny deptak i miejscowe specjały

Flingerstrasse, Burgplatz

Ten jarmark rozpościera się wzdłuż jednego z najbardziej popularnych zakupowych deptaków Düsseldorfu. Znajduje się tutaj co roku ogromna świąteczna piramida, w której można kupić grzańca odznaczonego nagrodą „Kulinarische Weihnachtsmarkt Award” czyli kulinarną nagrodą świątecznych jarmarków. To jedno z najbardziej popularnych miejsc spotkań lokalsów. Kiedy ktoś mówi spotkajmy się pod piramidą ma najczęściej na myśli właśnie to miejsce. Za każdym razem kiedy przechodziliśmy ulicą Flingerstrasse czuliśmy wspaniały zapach prażonych orzechów, który dobiegał o dziwo z chatki, gdzie ich nie było. Zresztą w tym roku zrezygnowano budek z jedzeniem na całej ulicy. Zamiast tego można tam kupić głównie wyroby rękodzielnicze.

Częścią Altstadtmarkt jest również zlokalizowany przy Burgplatz malutki jarmark, gdzie znajdziemy chatkę z miejscowymi specjałami. Kuchnia Düsseldorfu wciąż pozostaje dla nas do odkrycia, a takie egzotyczne połączenia jak jarmuż z metką (Grünkohl mit Mettwurst), czy reńskie puree z marchewką i gałką muszkatołową oraz mielonymi kotlecikami (Rheinische Möhrengemüse mit Frikadellen) brzmią intrygująco.

deptak
Flingerstrasse w świątecznej krasie

Handwerkermarkt: nasz faworyt

Marktplatz

Przemierzając ulicę Flingerstrasse dochodzimy w końcu do rynku. Jak na rynek przystało znajduje się tutaj okazały ratusz, który architekturą bardziej przypominał nam budynki Belgii, lub Holandii. Choć ratusz jest sporych rozmiarów to sam rynek jest niewielki i dzięki temu bardzo „przytulny”. Nie ukrywamy, że ten jarmark to nasz absolutny faworyt. Znajduje się tutaj sporych rozmiarów, prawdziwa choinka pod którą wszyscy chętnie robią sobie zdjęcia.

Jak sama nazwa wskazuje motywem przewodnim tego jarmarku jest rękodzieło (Handwerker to rzemieślnik). Wśród wielu pięknych, ręcznie robionych rzeczy szczególnie przypadła nam do gustu chatka z wydrążonymi pniakami drzew, a wśród nich z Ampelmann-ludzikiem, którego można znaleźć na każdej sygnalizacji świetlnej w Berlinie. Zrobiliśmy tutaj dłuższy przystanek, aby spróbować Feuerzangenbole. To tradycyjne grzane wino do którego dodaje się podpalany rumem cukier. Jeśli ktoś już ma dosyć słodkich smaków grzańców (jak ja tego wieczoru) na Handwerkermarkt znajdzie też stoisko z wytrawnym winem. Białe i czerwone wina pochodzą z winnicy niedaleko Freiburga, w południowych Niemczech.

Pewnie musieliśmy wzbudzać nie lada ciekawość i zdziwienie, kiedy popijając grzańca jedliśmy pałeczkami sushi, przy jednej z budek. Sushi oczywiście nie kupiliśmy na miejscu, ale w jednym ze sklepów w pobliżu i sami przyznajemy, że był to nasz debiut. O dziwo połączenie słodkiego wina i ryżu z rybą pasowało do siebie. 🙂

Ratusz
jarmark Niemcy
Degustacja Feuerzangenbole.
sushi
Sushi na jarmarku. 🙂

Weihnachtsmarkt am Burgplatz: diabelski młyn nad rzeką i serowy kebab

Burgplatz

Na placu Burgplatz, nad Renem, dookoła ogromnego diabelskiego młyna, rozłożyły się chatki, które zrobiły na nas największe wrażenie. Całość przypomina plan zdjęciowy jakiegoś fantastycznego filmu w stylu Harrego Pottera, lub baśni, a każde ze stoisk ma przedstawiać kilkupiętrowe, alzackie domki. W jednym z nich zobaczyliśmy coś, z czym jeszcze nigdzie się nie spotkaliśmy czyli kebab z sera. Wyglądem i kształtem przypomina prawdziwe mięso, z tym , że na szpicu obraca się ogromny kawał sera. Nie próbowaliśmy tej atrakcji, ale przecież wszystko ze serem jest zawsze dobre. 🙂

Można tutaj spotkać zupełnie inne smakołyki niż na pozostałych jarmarkach. Jest to związane z tym, że jarmark ma przedstawiać alzacką wioskę i oferować miejscowe specjały z tego regionu Francji. Dlatego zjemy tutaj kiełbaskę z dzika, tradycyjne alzackie tarty, nazywane w Niemczech Flammkuchen, lub wypijemy jagodowe wino.

Główną atrakcją tego jarmarku jest Wheel Of Vision. Wysoka na 55 metrów konstrukcja diabelskiego młynu stoi tutaj już od października i będzie dostępna do 9 stycznia. Zaopatrzona jest w 42 klimatyzowane ośmioosobowe gondole, które można wynajmować na różne eventy, na przykład urodziny. Koło jest otwarte codziennie od 11 do 21, a w piątki i soboty do 22. Bilety dla dorosłych kosztują 8 euro, a dla dzieci 6 euro. W Wigilię będzie zamknięte, a w pierwsze i drugie święto będzie czynne od 14 do 18.

Zarówno diabelski młyn jak i cały jarmark należą do rodziny Bruch, która już od wielu pokoleń związana jest z historią miasta. Już 110 lat temu prowadziła lunapark na nadreńskich łąkach, a w 1896 roku pradziadek dzisiejszego seniora rodu kupił pierwszy diabelski młyn.

jarmark młyn
Diabelski młyn.
alzacka wioska
Alzackie domki
świąteczny kebab
Serowy kebab

Jarmark na wysokości 94 metrów

W Düsseldorfie spędziliśmy tylko trzy dni i jest to zdecydowanie za mało, aby zwiedzić wszystkie, miejskie jarmarki. Wśród nie wymienionych przez nas, a równie ciekawych znajdują się min.: Kö-Bogenmarkt, Märchenmarkt, Schadow-Markt, Nordstrasse, Düsseldorf Arcaden, Benratherschloss, Fortuna Weihnachtsmarkt oraz najwyżej położony w mieście i jeden z najwyżej położonych w całych Niemczech, jarmark na dachu wieżowca Dreischeibenhaus. Z wysokości 94 metrów można podziwiać większość pozostałych jarmarków, a wejście kosztuje 9 euro. W cenie biletu jest grzaniec i jest to jedyna okazja by wejść na dach, ponieważ jest on normalnie niedostępny dla odwiedzających.

Wpadnij do Düsseldorfu i znajdź własny, ulubiony jarmark. Obiecuję, że wybór nie będzie taki prosty. 🙂

One Comment

  1. FUKO

    Jak patrzy się na takie zdjęcia, to człowiek natychmiast chce się pakować i wyruszać w podróż 🙂 Pozdrawiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.