Na wakacjach coraz częściej korzystamy z kuchni

Ostatnio (również w naszym przypadku) turyści coraz częściej , zamiast hotelowych pokojów, wybierają mieszkania. Są dwie podstawowe zalety takiego rozwiązania: po pierwsze zazwyczaj jest taniej, a po drugie mamy do dyspozycji w nich kuchnię, a przynajmniej kuchenny kącik. Dzięki temu możemy sami gotować sobie obiady, lub chociaż przygotowywać śniadania i kolacje. Ostatnio oferty mieszkań (lub pokojów) pojawiły się nawet na platformach oferujących do tej pory wyłącznie hotele, np. Trivago. Tak samo jak wcześniej w przypadku hotelowych pokojów, można obejrzeć dokładnie zdjęcia mieszkań, poczytać opinie innych ludzi, którzy już tam nocowali i porównać różne miejsca, według ujednoliconej skali. 

Coraz częściej turyści wybierają też jako swój cel podróży Niemcy (przynajmniej ci spoza Polski). Wśród Polaków zachodni sąsiad wciąż pozostaje w tyle, w stosunku do innych, dużo popularniejszych turystycznie krajów takich jak Grecja, Włochy, czy Hiszpania. Całkiem niesłusznie. Na naszym blogu możecie odkryć dla siebie już kilkanaście miejsc w Niemczech, a każde z nich możemy Wam szczerze polecić. 

No dobrze, jeśli już zdecydujecie się przyjechać na wakacje do Niemiec (być może już w te najbliższe) i wynajmiecie sobie mieszkanie z kuchnią pojawi się podstawowy problem: GDZIE W NIEMCZECH MOŻNA NAJTANIEJ ZROBIĆ ZAKUPY? 

Cztery największe sieci dyskontów w Niemczech

W tym celu porównaliśmy dla Was  najpopularniejsze dyskonty. Oczywiście zakupy można też robić w marketach (największe sieci to Edeka i Rewe), lub hipermarketach (w tym wypadku trzy największe sieci to Globus, Real i Kaufland). Ceny jednak, w porównaniu do dyskontów, są nieco wyższe. Dlatego skupmy się na wspomnianych dyskontach. Konsumencki tort dyskontowy został podzielony w Niemczech pomiędzy cztery główne sieci: Lidl, Aldi, Netto i Penny. Wszystkie one, podobnie jak wcześniej wymienione sieci, są niemieckie i na dzień dzisiejszy, poza rosyjską siecią Mere, która ma raptem kilka sklepów w całym kraju, nie ma w Niemczech zagranicznych sklepów spożywczych. Nie mylcie też niemieckiego Netto z tym w Polsce, bo poza nazwą nic ich nie łączy. Sklepy Netto w Polsce są duńskie. 

Nasz koszyk produktów

Podobnie jak w przypadku naszego porównania portugalskiej i polskiej Biedronki (przeczytasz o tym TUTAJ) wybraliśmy ten sam koszyk podstawowych produktów, co poprzednio, a więc: banany, paprykę czerwoną, cebulę, pomidory, marchew, ryż, mąkę, jajka, masło i mleko. Dodatkowo rozszerzyliśmy asortyment o produkty mięsne: pierś z kurczaka i mięso mielone wołowo-wieprzowe. Do tego doszły jeszcze typowo ”urlopowe” produkty tak: Cola, piwo, czekolada i chipsy. Poza urlopem absolutnie nigdy ich nie jemy ;).

Wszystkie cztery dyskonty znajdują się w Ludwigshafen, w Nadrenii Palatynacie, niedaleko naszego miejsca zamieszkania. Trzy z nich obok siebie, przy jednej ulicy, co bardzo często zdarza się w Niemczech, a czwarty Penny w odległości około 5 minut spacerem. 

Zestawienie cen

* w Penny była tylko pakowana | ** M i L są w tej samej cenie | *** wieprzowa-wołowe

Inne kryteria poza ceną

Oczywiście poza kryterium cenowym istnieją również inne. I tak pod względem świeżości owoców i warzyw wygrywa według nas Lidl, a zdecydowanie odstaje od reszty Netto. Pod względem wielkości asortymentu najlepszy jest Lidl i Aldi (najmniejszy asortyment w Penny), a jeśli chodzi o obsługę to nieznacznie wygrywa Aldi. Oczywiście dotyczy to tylko tych czterech sklepów, w których my robimy zakupy. W innych rejonach kraju może być zupełnie inaczej. Warto też zaznaczyć, że zakupy dotyczą Aldi Süd. W północnych Niemczech występuje Aldi Nord i obie sieci działają jako osobne firmy, ściśle jednak ze sobą współpracując.

Najtańszym dyskontem w Niemczech okazało się Netto. Oczywiście ten wynik będzie się różnił w poszczególnych regionach i w zależności od cen, które nieustannie podlegają drobnym wahaniom. Dlatego w przyszłym tygodniu najtańszym może okazać się zupełnie inny dyskont.

Lidl

Który dyskont najtańszy?

Koszyk naszych 17 produktów kosztował w Netto 23,82 euro. Najdroższe okazało się Penny, gdzie za te same 17 produktów zapłacimy 25,01 euro. W Aldi zapłacimy odpowiednio 24,52 euro, a w Lidlu 24,77 euro. Różnica pomiędzy najtańszym, a najdroższym sklepem wyniosła tylko 1,19 euro. Świadczy to o tym, że wszystkie dyskonty nieustannie monitorują ceny konkurencji i poza nielicznymi wahaniami w naszym przypadku np. masła, lub marchwi ceny są niemal identyczne. Dlatego właściwie wszystko jedno jaki niemiecki dyskont wybierzemy, bo różnice są naprawdę małe. W tym wypadku jedynym kryterium jakim możemy się kierować to odległość sklepu od naszego wakacyjnego mieszkania.

A wy jakie macie przemyślenia na ten temat? Czy w Polsce również różnice cen w poszczególnych sklepach są tak małe? A który dyskont w Polsce, lub w Niemczech jest Waszym ulubionym? Dajcie znać w komentarzach.

A już wkrótce porównanie cen tych samych produktów w polskim i niemieckim Lidlu. I pamiętajcie: Niemcy są znacznie ciekawsze niż Wam się wydaje :). Zapraszamy!

Jeśli chcesz poczytać o 20 rzeczach, które zaskoczyły nie w Niemczech kliknij TUTAJ.

D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *