– Cześć!

Dziś przygotowaliśmy dla was dziesięć rzeczy, które można zobaczyć, przeżyć lub zjeść w Paryżu, i to za niewielkie pieniądze lub całkowicie za darmo!

Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkich stać na to, by kupić bilet wstępu na wszystkie słynne atrakcje francuskiej stolicy, zwłaszcza, że do najtańszych nie należą. My sami szukaliśmy tańszych opcji na zwiedzanie tego pięknego miasta, a teraz się nimi z wami podzielimy.

 

1. Ogrody Trocadero

Ogrody Trocadero znajdują się tuż przy Wieży Eiffla. Dokładnie po drugiej stronie Pól Marsowych, które są niestety zdewastowane przez turystów. W przeciwieństwie do nich, ogrody Trocadero nie są tak zniszczone, no i jest gdzie usiąść. Napewno kojarzycie ze zdjęć tę słynną fontannę przy wieży. To właśnie tam. Jest tam również taras widokowy, na którym co prawda kręci się trochę turystów, zwłaszcza wieczorem, ale za to o wschodzie słońca nie ma tam nikogo. Poza tarasem można rozgościć się na fontannie lub ławkach i zjeść kolację z widokiem jak z bajki.

Ostatniego dnia rano ruszyliśmy na Trocadero zrobić sobie małą sesję zdjęciową. 🙂

 

2. Biblioteka narodowa

Jest to kompleks budynków przy Rue de Tolbiac, który od 1996 roku, pełni funkcję biblioteki narodowej. Najważniejszymi elementami kompleksu są cztery wieże o wysokości 79 metrów, które mają przypominać otwarte książki. Najlepiej pojechać tam z samego rana lub o zachodzie słońca, wtedy wieże wyglądają jakby były pokryte zlotem. Piękny widok.

Biblioteka narodowa

 

3. Schody na La Defense

To miejsce, które również zdecydowanie warto zobaczyć o zmierzchu. Wtedy to budynki biznesowej dzielnicy są oświetlone różnymi kolorami, mamy widok na obydwa łuki triumfalne (co prawda ten pierwszy jest daleko, ale jest), ludzie są jakby spokojniejsi i można się tam zrelaksować.

 

4. Macaronsy z Mac’a

Dlaczego wydawać fortunę na deser w cukierni, skoro można pójść i zakupić je o połowę taniej w Mc’Donalds? Fakt, może wybór jest mniejszy, ale są one równie dobre jak ich droższe wersje. Sprawdziliśmy 😉

 

5. Tatar z awokado

Nie tylko hamburgery można zjeść w Paryżu, jak twierdziła jedna z uczestniczek programu “Projekt Lady”, choć trzeba przyznać… faktycznie są wszędzie. Generalnie w niedrogich knajpach nie mamy dużego wyboru. Ciężko znaleźć coś innego niż stek podeszwa, frytki, hamburger, kurczak czy tatar (bo ponoć wywodzi się on właśnie z Francji), a jednak kto szuka, ten znajdzie. Tak więc szukając, trafiliśmy na knajpkę w ogrodzie Tuileries koło Luwru. Bar, a właściwie kawiarnia (wg. google)  nazywa się Cafe des Marronniers i tam właśnie jedliśmy tatar z awokado z krewetkami. Gorąco polecamy.

PS: Zupa cebulowa również była tam pyszna! 🙂

Tatar z awokado z krewetkami. W tle tost Monsieur.

 

6. Piramida w Luwrze

Wiadomo, że wystawy w Luwrze to jedna z największych atrakcji Paryża, ale nie zawsze opłaca się wydawać kasę na wstęp, by oglądać plecy innych ludzi, bo w sezonie w środku jest taki tłok, że ciężko cokolwiek zobaczyć, a przecież sam budynek też jest piękny. Zwłaszcza wieczorem.

 

7. Taras widokowy w galerii La Fayette

Mało kto wie, że poza punktem widokowym na Montmartre, Montparnasse czy Wieży Eiffla, są też fajne punkty widokowe w innych miejscach. Jednym z nich jest właśnie taras w Galerii La Fayette znajdującej się przy Boulevard Haussmann 40. Wstęp jest darmowy.

Widok z tarasu na galerii

 

8. Plac Concorde

W czasie rewolucji francuskiej na placu stała gilotyna, a życie straciło tam ponad 1300 osób. Dziwne to uczucie, gdy stoi się na ziemi z tą świadomością, że kiedyś w tym miejscu spływała krew. Nie mniej jednak, teraz jest to piękne miejsce. Niesamowite fontanny, latarnie, przestrzeń, widok na wieżę. Najlepiej oczywiście być tam o zachodzie słońca.

Widok na plac Concorde z ogrodu Tuileries

 

 

9. Targ przy placu Bastille

Zaraz przy rondzie na placu Bastille znajduje się targ na którym można kupić różne, różniaste rzeczy. Od ciuchów i biżuterii, po warzywa i sery. Tam to dopiero można poczuć Paryż! Dosłownie 😉

 

10. Kanał Saint Martin

Kanał Saint Martin, ten na którym filmowa Amelia puszczała kaczki. Tam zbierają się miejscowi i siadają na brzegu ze znajomymi. Niektóry przynoszą ze sobą jedzenie, jakieś winko i robią sobie piknik. Fajna opcja, by chwilę odpocząć w trakcie intensywnego zwiedzania.

M.

Kanał, na którym Amelia puszczała kaczki 😉
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *