W historii naszego kraju hasło “Niemcy” nie kojarzy się zbyt dobrze. W kontekście miasta natychmiast pojawiają się nam przed oczami obrazy totalnego zniszczenia, ruin i zgliszcz. Niemiecka okupacja z przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku miała jednak w wielu przypadkach pozytywny wpływ na rozbudowę polskich miast, a niektóre z nich przeżywały prawdziwy rozkwit (który oczywiście połączony był jednocześnie z prześladowaniami polskiej ludności). Jednym z takich miast było Gniezno, gdzie w trakcie okupacji powstało kilka znaczących, miejskich budowli. Większość z nich budowana była w podobnym, okazałym stylu, najczęściej z czerwonej cegły.

Gnesen

To właśnie w tym czasie miały miejsce największe inwestycje miejskie: dworzec kolejowy w 1872, elektrownia miejska w 1900 roku, koszary wojskowe przy ulicy Sobieskiego i drugie przy ulicy Wrzesińskiej, w których stacjonowało aż ponad 2500 żołnierzy, kompleks lokomotywowni, który miał rozrosnąć się do jednego z największych w Europie, czy duży neogotycki szpital z 1899 roku. Ranga miasta szybko wzrastała, czego kulminacyjnym momentem byłą wizyta cesarza niemieckiego Wilhelma II w 1905 roku, który podkreślał w przemówieniu ważność dwóch pruskich miast: Poznania i właśnie Gniezna. Dziś ten okres historii odchodzi w zapomnienie o czym świadczy jak trudno cokolwiek znaleźć na ten temat w internecie.

Często okres zaborów, poza zrywami niepodległościowymi, jest zupełnie pomijany, a przecież i w tym czasie toczyło się w polskich miastach na terenie Prus w miarę normalne, codzienne życie. Dlatego warto zejść ze szlaku oczywistych atrakcji Gniezna i przemierzyć je szlakiem pomijanej, niemieckiej historii.

Bahnhof- Dworzec

Przyjeżdżając do miasta pociągiem trudno szukać starego, niemieckiego dworca kolejowego, zastąpionego przez mało ciekawy, współczesny budynek. Warto wyobrazić sobie jednak postój dorożek przed dworcem i olbrzymie palmy w donicach, które w tamtych czasach były bardzo modne w wystroju niemieckich miast. Pobliski park, który istnieje do dzisiaj, miał chronić mieszkańców przed dymem parowozów. Brak pozostałości po placu i eleganckim dworcu z czerwonej cegły nie oznacza wcale, że niemieckich śladów w Gnieźnie jest mało. Przeciwnie! Już naprzeciwko dworca natrafiamy na dwa z nich. Pierwszy to budynek dzisiejszego urzędu miejskiego. Okazały gmach wybudowany przez Niemców w 1899 roku przy ówczesnej Bahnhofstrasse (Dworcowej, dziś przy ulicy Lecha) mieścił dwa urzędy: Landsratamt (urząd powiatowy i Kreistaedtehaus (urząd gminy). Niestety nawet na stronie urzędu brak jakichkolwiek informacji na temat historii budynku, tak jakby w Gnieźnie nigdy nie było Niemców.

Freimauerloge- Loża masońska

Tuż obok znajduje się okazała willa miejska, w której znajdowała się loża masońska “Andreas zum Frieden” (“Andrzej w zgodzie”). Wybudowana przy ówczesnej Parktrasse (Parkowej) w 1806 roku miała za zadanie scalanie osiedlającej się ludności niemieckiej. Jej członkiem był min. Franz Xavier Machatius, przez 40 lat burmistrz Gniezna, pod którego rządami miasto przeżywało największy rozkwit w swojej nowszej historii, dlatego cieszył się powszechnym uznaniem (nierzadko również wśród Polaków). Po kilkunastu latach nadano mu tytuł tzw. Oberbuergermeistera. Tytuł ten (również dzisiaj) należy się wyłącznie burmistrzom największych miast.

Jeszcze bardziej okazały budynek zajmowała druga loża masońska w Gnieźnie, “Cubus zu bekranzten” (Sześcianu Uwiecznionego), która dziś mieści Miejski Ośrodek Kultury.

Andreas zum Frieden
Cubus zu bekranzten

Post- Poczta

Tuż obok znajduje wybudowany przez Niemców w 1901 roku okazały gmach poczty. To jeden z największych publicznych gmachów Gniezna, znajdujący się przy dawnej Lindenstrasse (Lipowej). Jego oficjalna nazwa brzmiała “Kaiserlicher Postamt” czyli Cesarski Urząd Pocztowy. Został wybudowany jako jeden z pierwszych budynków na terenie Prus z reparacji wojennych, wypłaconych Niemcom po wojnie prusko- francuskiej. Do dziś budynek robi wrażenie i nigdy nie zapomnę jednej z lekcji plastyki w liceum, kiedy zadaniem naszej klasy było naszkicowanie pięknej bryły. Niestety przez przypadek usunąłem zdjęcie pięknej poczty. 😉

Przy tej samej ulicy znajduje się również inny, okazały niemiecki gmach. To dawna Staedtische Handels und Gewerbeschule czyli Szkoła Handlowo- Przemysłowa (dzisiaj Zespół Szkół Ekonomiczno – Odzieżowych). Podobny do poprzednich, neogotycki budynek, oczywiście z czerwonej cegły, stoi nieco na uboczu i jest omijany zazwyczaj szerokim łukiem przez turystów.

Schule

Reichsbank- Bank Centralny

W pobliżu, przy ulicy Sienkiewicza 17 (Neustadtstrasse- ulica Nowe Miasto) znajduje się inny, niemiecki gmach, zbudowany w 1907 roku. Od samego początku aż do dzisiaj mieści się tam bank. Początkowo był to Reichsbank- Centralny Bank Niemiec, którego współczesnym następcą jest Deutsche Bundesbank. Warto wejść do środka tego budynku, bo mimo że oczywiście wnętrze bardzo się zmieniło od tamtych czasów, to wciąż czuć w nim ducha ponad stuletniej historii.

Reichsbank

Krankenhaus- Szpital

Odwiedziliśmy już dworzec, pocztę, szkołę, urząd miejski i bank. Pozostały nam jeszcze dwie najważniejsze, miejskie instytucje: szpital i sąd. Jeśli chodzi o szpital to nie polecam jego zwiedzania, bo nie dość że jest najbardziej oddalony od wszystkich pozostałych budynków to mimo, że wciąż jest to oryginalny, niemiecki gmach, jego fasada straciła wszystkie ozdoby i dziś nie prezentuje się zbytnio ładnie. Kompleks medyczny został zbudowany w 1899 roku jako Mutterhaus vom roten Kreuz Bethesda czyli Zgromadzenie Sióstr Czerwonego Krzyża Bethesda. Wbrew pozorom “Bethesda” nie pochodzi wcale z języka niemieckiego. Jest to nazwa uzdrawiającego źródła na terenie Izraela.

Krankenhaus

Landgericht- Sąd Rejonowy

W przeciwieństwie do szpitala niemieckim budynkiem, który należy odwiedzić jest Sąd Rejonowy, czyli dawny Landgericht Gnesen. Powstał już w 1870 roku przy ulicy Franziskaner Strasse czyli Franciszkańskiej. Budynek został gruntownie wyremontowany w 2016 roku (dostał nawet nagrodę w ogólnopolskim konkursie “Zabytek zadbany”), a jego wnętrza przywrócono do stanu z dziewiętnastego wieku.

Landgericht

Wędrując tak po mieście niemieckim szlakiem szukałem starych napisów na murach kamienic. Niestety znalazłem tylko jeden. Trudno go rozczytać, a wyraźna jest tylko część ” Kaffee in bester Auswahl” czyli “najlepszy wybór kawy”. Szkoda, że historia tak się zaciera, a akcentowane są tylko wybrane jej elementy jak np. te dotyczące Chrztu Polski, rodu Piastów, Chrobrego itd., a o czasie Rozbiorów mówi się tylko w kontekście powstań i udręki narodu polskiego, zapominając o codziennym życiu mieszkańców Prus, niezależnie od narodowości. Okazuje się, że najpiękniejsze i najbardziej okazałe gmachy w miastach zachodniej Polski najczęściej mają niemieckie korzenie. Dobrze, że nikt nie wpadł na pomysł, by po odzyskaniu niepodległości, burzyć je, jako symbol niemieckiego zniewolenia. Dzięki temu możemy je dziś podziwiać w pełnej okazałości. Dobrze też, że pojawiają się takie inicjatywy jak pomnik na terenie byłego ewangelickiego cmentarza, poświęcony niemieckim Gnieźnianom (w 1905 stanowili ponad 30% mieszkańców), który podkreśla dawną wielokulturowość Gniezna.

A jakie niemieckie, austriackie, lub rosyjskie pozostałości są w Waszych miastach?

D.

Kaffee zum bester Auswahl

1 Komentarz
  1. Brawa wielkie za rzeczowo historycznie wpis!

    Uważam podobnie, że trzeba opowiadać o historii takiej, jaka była. Czy to Niemcy, czy Rosjanie, wcześniej Szwedzi czy Turcy – dzieje, których nie zetrze się milczeniem. Podobnie jak i naszych, Polaków, czyny. Może władze miasta przeczytają ten wpis i uzupełnią fakty, a mieszkańcy zauważą z jakich korzystają budynków?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *